Chcesz dostawać najnowsze informacje z IPIP?

 

Zamieszanie wokół Fundacji Wolni Obywatele RP oraz Fundacji XX. Czartoryskich wywołało publiczną debatę o modelu funkcjonowania i prawa takich podmiotów. Obecne normy prawne pochodzą sprzed 34 lat i nie doczekały się od tego czasu żadnej większej nowelizacji. Potrzebne są nowe regulacje, które sprawią, że duże fundacje z polskim kapitałem będą zakładane w kraju, a nie poza jego granicami.

Opublikowano w Prawo

Skuteczne pociągnięcie do odpowiedzialności karnej firm, które np. - jak to stało się niedawno w Gdańsku - spowodowały skażenie środowiska – oraz dotkliwe kary finansowe dla wielkich korporacji, jeśli te ukrywają istotne usterki swych wyrobów, przewidują nowe przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości przepisy, o których mówił na dzisiejszej konferencji prasowej Minister Zbigniew Ziobro.

Panująca w Polsce sytuacja co do odpowiedzialności podmiotów zbiorowych wywoływała reakcję instytucji międzynarodowych. Grupa Robocza OECD ds. Przekupstwa w Międzynarodowych Transakcjach Handlowych wielokrotnie wyrażała zaniepokojenie, że przedsiębiorstwo wykazujące brak przychodów lub jedynie niskie przychody nie podlega w naszym kraju karze pieniężnej lub kara ta jest bardzo niska, niezależnie od posiadanych przez przedsiębiorstwo aktywów. 

- Państwo jest po to, by strzec interesów obywateli. Wielkie korporacje nie mogą traktować Polski jak kraju Trzeciego Świata czy republiki bananowej – podkreślił Minister Sprawiedliwości. Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt ustawy, która pozwoli na skuteczne pociąganie do odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych. Podobne przepisy funkcjonują m.in. w USA czy w Europie Zachodniej. 
Dzięki tym przepisom do wytoczenia sprawy nieuczciwej firmie wystarczy prokuratorskie ustalenie, że doszło w niej do popełnienia przestępstwa. Kwestia osobistej odpowiedzialności karnej konkretnej osoby będzie rozstrzygana przez sąd niezależnie od postępowania w sprawie nałożenia kary finansowej na firmę, ale w miarę możliwości w ramach jednego procesu. 

Koniec bezradności państwa

By móc skutecznie ścigać nieuczciwe firmy, Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, która umożliwi wyciągnięcie surowych konsekwencji karnych za przestępstwa i powodowanie szkód. Nowe regulacje będą doskonałym narzędziem do zajęcia się takimi sprawami jak niedawne zrzucenie ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej, na skutek awarii w przepompowni ścieków, której operatorem jest gdańska firma współpracująca z władzami miasta.

• Zlikwidowany zostanie wymóg uprzedniego prawomocnego skazania osoby fizycznej jako warunku odpowiedzialności podmiotu zbiorowego. Do wytoczenia sprawy np. nieuczciwej spółce wystarczy prokuratorskie ustalenie, że doszło w niej do popełnienia przestępstwa. Kwestia osobistej odpowiedzialności karnej konkretnej osoby będzie rozstrzygana przez sąd niezależnie od postępowania w sprawie nałożenia kary finansowej na podmiot zbiorowy, ale z założenia - w ramach jednego procesu. 
• W sprawach odpowiedzialności podmiotów zbiorowych prowadzone będzie postępowanie przygotowawcze (teraz niestosowane). Co do zasady będzie ono przebiegać łącznie z postępowaniem przeciwko osobie podejrzanej o przestępstwo.
• Wysokość kary pieniężnej zostanie podniesiona do granic od 30 tys. do 30 mln zł. Trwają analizy, czy progu tego nie podnieść nawet do 50 mln zł.  Kara nie będzie zawierać odniesienia do osiągniętego przychodu. Tym samym możliwe stanie się orzekanie kary pieniężnej wobec podmiotu, który ma majątek, a nie wykazuje przychodu.
• Wprowadzona zostanie możliwość umorzenia postępowania, jeżeli nawet najniższa z możliwych kar byłaby zbyt surowa za pojedyncze przewinienie.
• Zmianie ulegnie właściwość sądu. W sprawach odpowiedzialności podmiotów zbiorowych właściwy będzie sąd rozpoznający sprawę karną przeciwko osobie podejrzanej o przestępstwo. Usprawni to postępowanie i obieg materiałów procesowych.

Walka z oferującymi oszukańcze produkty i usługi

Na przestarzałych przepisach tracą obywatele, ale też całe państwo. W przypadkach korupcji na wielką skalę nieskuteczność dotychczasowego prawa dobrze ilustruje przykład głośnej info-afery z czasów rządów PO-PSL. Ówczesny dyrektor rządowego Centrum Projektów Informatycznych przyjął między innymi od amerykańskiej korporacji ogromne łapówki. Polski oddział tej firmy za korumpowanie polskiego urzędnika nie zapłacił ani złotówki kary państwu polskiemu i polskim podatnikom, którzy padli ofiarą przestępstwa. Owszem, zapłacił 15,4 mln dolarów kary, ale w USA. 
 
Państwo polskie nie może być dłużej bezradne wobec firm, którzy dopuszczają się nadużyć, łapówkarstwa albo krzywdzą klientów. Dlatego zmiany prawa pozwolą również na walkę z nieuczciwymi firmami, które oszukują zwykłych obywateli i narażają na straty państwo. Ofiarom łatwiej będzie dochodzić sprawiedliwości, a państwo zyska poważny oręż w zwalczaniu przestępczości gospodarczej. 

Międzynarodowe standardy

Panująca w Polsce sytuacja co do odpowiedzialności podmiotów zbiorowych wywoływała reakcję instytucji międzynarodowych. Grupa Robocza OECD ds. Przekupstwa w Międzynarodowych Transakcjach Handlowych wielokrotnie wyrażała zaniepokojenie, że przedsiębiorstwo wykazujące brak przychodów lub jedynie niskie przychody nie podlega w naszym kraju karze pieniężnej lub kara ta jest bardzo niska, niezależnie od posiadanych przez przedsiębiorstwo aktywów. Ta sama organizacja podnosiła też wobec Polski zarzut, iż sytuacja, w której niektóre osoby prawne unikają odpowiedzialności przez to jedynie, że sprawca będący osobą fizyczną umrze, nie zostanie wykryty lub ujęty i w konsekwencji nie jest możliwe jego osądzenie, stanowi lukę w wypełnianiu międzynarodowych zobowiązań antykorupcyjnych. W związku z tym Grupa stale wskazuje na potrzebę wyeliminowania wymogu prawomocnego skazania osoby fizycznej jako warunku wstępnego odpowiedzialności podmiotu zbiorowego.


Wprowadzenie odpowiedzialności osób prawnych za przestępstwa popełnione na ich korzyść, bez względu na możliwość zidentyfikowania osoby fizycznej, która jest sprawcą czynu zabronionego, zostało przewidziane również w zaleceniu Komitetu Ministrów Rady Europy, a także zawarte w wielu dokumentach Rady Europy, w tym w Konwencji o praniu, ujawnianiu, zajmowaniu i konfiskacie dochodów pochodzących z przestępstwa. Przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości regulacje wzorowane są na rozwiązaniach stosowanych w krajach Unii Europejskiej, m.in. we Francji, Holandii, Danii i Włoszech. To kolejne rozwiązania, które służą zwalczaniu przestępczości gospodarczej. Uzupełnią one skutecznie już działającą konfiskatę rozszerzoną, czyli odbieranie majątków pochodzących z przestępstwa, a także zaostrzenie kar za wyłudzenia VAT.


Projekt przeszedł już uzgodnienia wewnątrzresortowe w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wkrótce zostanie przekazany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.


Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Opublikowano w Prawo
poniedziałek, 21 maj 2018 08:58

Rząd przyjął nowelizację Kodeksu wykroczeń

Rada Ministrów przyjęła 15 maja 2018 r. przygotowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizację Kodeksu wykroczeń, która wprowadza wiele korzystnych zmian dla uczciwych obywateli i usprawnia wymiar sprawiedliwości. Osoby ukarane mandatem np. za złe parkowanie będą miały więcej czasu na jego zapłacenie. Inne zmiany pozwolą walczyć z plagą „drobnych” kradzieży. Powstanie elektroniczny rejestr sprawców wykroczeń, który umożliwi skuteczne karanie złodziei.

Opublikowano w Prawo

Szybka rejestracja elektroniczna, 1 zł kapitału na start, brak barier wejścia, maksymalnie wykorzystany pomysł oraz elektronizacja procedur – to główne cechy Prostej Spółki Akcyjnej. Ta nowoczesna forma spółki ma ułatwić rozwój przedsięwzięć, w szczególności start-upów. To kolejne rozwiązanie z pakietu ułatwień dla przedsiębiorców – 100 zmian dla firm.

Opublikowano w Prawo
poniedziałek, 14 maj 2018 07:55

Kontrowersyjna ustawa o związkach zawodowych

Projekt ustawy o związkach zawodowych, nad którym pracuje Sejm, jeszcze bardziej skomplikuje prawo związkowe - uważa Konfederacja Lewiatan. 

Opublikowano w Prawo

Od 19 kwietnia 2018 r. obowiązują przepisy ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości w reakcji na liczne przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz szokujące przykłady bestialskiego uśmiercania zwierząt. Pakiet zmian w ustawie o ochronie zwierząt oraz w Kodeksie karnym pozwoli przeciwdziałać takim brutalnym zachowaniom.

- To dobra wiadomość, szczególnie dla tych, którzy od dawna domagali się, aby polskie państwo nie było bezradne wobec zwyrodnialców znęcających się nad zwierzętami. Nowe przepisy sprawią, że państwo będzie stanowczo zajmowało się osobami, które w sposób haniebny, brutalny i bestialski traktują zwierzęta – podkreśla Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki, który kierował w Ministerstwie Sprawiedliwości pracami nad projektem.

Założenia zmian były szeroko konsultowane z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się problematyką praw zwierząt, a wiele ze zgłoszonych rozwiązań wykorzystano w ustawie, które weszła dziś w życie.

Surowsze kary

Ustawa przewiduje zwiększenie kar za zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi z 2 do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku dokonania tego ze szczególnym okrucieństwem kara wzrosła do 5 lat.

Obligatoryjne, a więc nieuchronne dla sprawcy, stało się orzekanie przez sąd nawiązki, w wysokości od 1000 zł do 100.000 zł na cel związany z ochroną zwierząt.

Do tej pory sąd mógł, ale nie musiał, orzec nawiązkę w granicach od 500 do 100.000 zł. Orzekano ją średnio w 39 proc. skazań, przy czym w 88 proc. kwota nawiązek nie przekraczała 1000 zł. W ostatnich pięciu latach nawiązkę w wysokości od 5000 do 10.000 zł orzeczono dwa razy, natomiast od 10.000 do 20.000 tys. zł – zaledwie raz.

Skuteczna ochrona

Ustawa wprowadza zmianę dotyczącą zakazu wykonywania zawodów związanych z kontaktem ze zwierzętami. Orzeczenie takiego zakazu pozostaje fakultatywne przy podstawowym typie czynów karalnych popełnianych na zwierzętach. Natomiast przy znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem – stało się obligatoryjne. Zakaz ten ma być jednak stosowany jedynie, gdy sprawca popełnił przestępstwo w związku z wykonywaniem tego typu zawodów.

Zmiany obejmują  też środek karny w postaci zakazu posiadania zwierząt. Podobnie jak w przypadku zakazu wykonywania zawodu, fakultatywne pozostaje orzeczenie takiego zakazu przy podstawowym typie czynów karalnych popełnianych na zwierzętach. Środek ten stał się natomiast obligatoryjny przy znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem. Nowe przepisy umożliwiają też orzekanie zakazu posiadania zwierząt w razie warunkowego umorzenia postępowania.

W ustawie wydłużony został czas, na jaki można orzec zakaz posiadania zwierząt i zakazy wykonywania zawodów, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie – z 10 do 15 lat. Ustawa wprowadza karę pozbawienia wolności w wysokości od 3 miesięcy do lat 5 za niestosowanie się do tych zakazów.

Aktywność obywatelska

Zwiększenie sankcji karnej za znęcanie się nad zwierzętami ma za zadanie odstraszanie potencjalnych sprawców. Wobec wzrostu liczby przestępstw popełnianych ze szczególnym okrucieństwem, konieczne jest wysłanie czytelnego sygnału ze strony państwa, że nie ma na to przyzwolenia. Podniesienie górnej granicy kary do 5 lat za czyn dokonany ze szczególnym okrucieństwem ujednolica także systematykę kar w ochronie zwierząt, gdyż w ustawie - Prawo łowieckie już od 1995 r. kara za różne formy kłusownictwa i polowania niezgodnie z przepisami (np. w okresie ochronnym) wynosi do 5 lat pozbawienia wolności.

Ważnym uzupełnieniem jest zwiększenie dolegliwości kary finansowej nakładanej na sprawcę. Ma być ona nieuchronna i bolesna. Dlatego, w myśl wprowadzonych zmian, sądy – w przypadku stwierdzenia popełnienia przestępstwa – będą obligatoryjnie zasądzać nawiązkę. Dodatkową korzyścią z tego przepisu będzie wzmocnienie pozycji organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną zwierząt. Bo nawiązki będą wpływać właśnie na konta tych organizacji. Środki te zostaną dobrze spożytkowane i przyczynią się do zwiększenia aktywności obywatelskiej w ochronie zwierząt.

 

Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Opublikowano w Prawo

Helsińska Fundacja Praw Człowieka przygotowała raport oceniający pracę Trybunału Sprawiedliwości w minionym roku. Stwierdzono obniżenie sprawności postępowań przed TK. Postępowań, których w 2017 roku było najmniej od 2001 roku.

Opublikowano w Prawo

Po zauważalnych spadkach liczby dłużników alimentacyjnych w dwóch ostatnich miesiącach ub.r., w styczniu i lutym tego roku znów wzrosła roku liczba opiekunów niepłacących na dzieci i zgłaszanych do Rejestru BIG InfoMonitor.
Jak poinformował BIG InfoMonitor liczba dłużników alimentacyjnych wzrosła o 3 477 osób, choć nie w każdym województwie. Mniej dłużników niż na koniec ub.r. jest w pięciu województwach: kujawsko-pomorskim, lubuskim, łódzkim, opolskim i pomorskim. Kwota zadłużenia alimentacyjnego spadła jednak tylko w lubuskim.

Według BIG InfoMonitor, w Polsce zasądzonych alimentów nie płaci 314 064 opiekunów. W sumie długi alimentacyjne wynoszą prawie 11,5 mld zł, co stanowi ponad 29 proc. wszystkich zaległości Polaków odnotowanych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor. Większą wartość niż długi alimentacyjne wpisywane przez gminy, mają jedynie kwoty przekazywane przez firmy pożyczkowe i banki, długi dochodzone wyrokiem sądowym, oraz zgłaszane przez operatorów telekomunikacyjnych. W tych zaległościach dłużnicy alimentacyjni też mają swój udział, bo niemal połowa z nich nie płaci nie tylko dzieciom, ale również bankom oraz innym firmom i instytucjom.

"W zeszłym roku w statystykach Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wyraźnie dostrzegaliśmy wpływ zaostrzenia prawa wymierzonego w dłużników alimentacyjnych. Najpierw swoje zrobiło nagłośnienie związane z wejściem w życie znowelizowanego kodeksu karnego, który pozwala za równowartość trzech miesięcznych świadczeń ograniczyć wolność niesolidnego rodzica, a po kilku miesiącach obawa, że można narazić się na ograniczenie wolności" - zwraca uwagę cytowany w komunikacie prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

31 maja 2017 r. weszły w życie nowe przepisy dotyczące dłużników alimentacyjnych. Teraz nie wystarczy już wpłacić symbolicznej złotówki na dziecko, aby uchylić się od kary. W miejsce nieprecyzyjnego zapisu o "uporczywym" uchylaniu się od płacenia alimentów, pojawiło się sformułowanie o nieopłaceniu równowartości trzech miesięcznych świadczeń. Takie zaniedbanie stanowi obecnie przestępstwo, o którym można powiadomić prokuraturę lub policję. Za niepłacenie alimentów na dziecko grozi kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności, może też być zastosowany dozór elektroniczny.

W ocenie BIG InfoMonitor, dłużnicy oswoili się jednak już trochę z tą sytuacją.

Średnio niesolidny rodzic wyłącznie na rzecz dziecka zalega ze spłatą 36,4 tys. zł.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/

Opublikowano w Finanse

W Polsce tworzy się prawo bez właściwej analizy konsekwencji, jakie pociągną za sobą projektowane zmiany. Zaledwie w co trzecim skontrolowanym przez NIK rządowym procesie legislacyjnym dokonano pogłębionej oceny skutków przyjmowanych regulacji prawnych.

Opublikowano w Prawo
środa, 07 marzec 2018 12:15

Samozatrudnieni obciążają ZUS

Instytutu Badań Strukturalnych przygotował analizę porównawczą różnych form zatrudnienia. Wynika z niej, że samozatrudnieni w największym stopniu spośród wszystkich pracujących więcej od ZUS-u dostają niż do niego wkładają.

Opublikowano w Podatki
Strona 1 z 8