Chcesz dostawać najnowsze informacje z IPIP?

 

poniedziałek, 13 styczeń 2020 10:29

5 sposobów na zrealizowanie noworocznego postanowienia o oszczędzaniu

Źródło 
5 sposobów na zrealizowanie noworocznego postanowienia o oszczędzaniu

Gdyby sporządzić ranking najczęściej składanych i łamanych postanowień noworocznych, to oszczędzanie byłoby w nim naprawdę wysoko. Tuż za odchudzaniem/uprawianiem sportu, nauką języków obcych czy rzucaniu palenia. W połowie stycznia słomiany zapał się wypalił, czas porządnie wziąć się do roboty. Jak? Jest na to kilka ciekawych i skutecznych sposobów.

1. Załóż konto oszczędnościowe

Pierwszą barierą do braku oszczędności zwykle jest – naturalnie oprócz braku tendencji do oszczędzania – zbyt łatwy dostęp do pieniędzy. Przeważnie na koniec miesiąca wpływa nam pensja, a my mówimy sobie – jak coś zostanie, to wrzucę na oszczędnościowe. Nie wrzucisz! A jeśli wrzucisz, to gdzie? Najlepiej na konto oszczędnościowe, oczywiście w tym samym banku, co bieżace, żeby było wygodniej i żeby można było pieniądze mieć zawsze pod ręką. Błąd. Widząc cały czas swoje zaskórniaki, mamy podświadomą chęć wydania ich. W końcu tak dużo już uzbieraliśmy, po co mają leżeć i się marnować… Więcej – część banków liczy posiadane środki zarówno z rachunku bieżącego, jak i z oszczędnościowego łącznie, co daje nam złudne poczucie, że mamy jeszcze do dyspozycji o wiele więcej środków niż jest naprawdę. Dlatego szukając konta, na którym naprawdę stworzymy poduszkę finansową, wybierajmy bank, w którym nie mamy innych produktów finansowych, a najlepiej jeszcze z możliwie nieintuicyjnym logowaniem. Z sentymentem wspominam tokeny sprzętowe, które w większości zostały już wycofane, ponieważ nie spełniały warunków dyrektywy PSD2. Taki token przezornie trzymałam w domu, więc nie było mowy o zachciankach i spontanicznych zakupach

2. Wyeliminuj jeden zbędny wydatek

Każdy ma na sumieniu jakieś drobne grzeszki, które skutecznie drążą dziurę w budżecie domowym. Kawa na wynos? Codzienne wyjście na lunch? Abonamenty do serwisów streamingowych? Naturalnie nie namawiam do tego, by od jutra stać się praktykującym ascezę mnichem żywiącym się korzonkami i pijącym sok z brzozy, ale na pewno jest coś, co można wykluczyć ze swoich codziennych wydatków: całkowicie lub chociaż częściowo. Przykładowo: jeżeli codziennie zaczynasz pracę od kawy na wynos, wybierz 2 dni w tygodniu, kiedy zabierzesz do biura kawę we własnym kubku. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wrzuć do słoika albo wpłać na konto oszczędnościowe. Po tygodniu będzie to ok. 30-40 zł. Po miesiącu ponad 150 zł. Po dwóch miesiącach – 300 zł, po trzech, gwarantowane, zaczniesz bez dalszego namawiania samorzutnie ograniczać ukochane latte i cappuccino pite na mieście. Zobaczysz bowiem, jak bardzo ci się to nie opłaca. W podobny sposób można zmniejszyć kwoty wydawane na telewizję – kablówka nie jest już potrzebna, wystarczy internet, a posiadany abonament streamingowy można podzielić ze znajomymi.

3. Spłać jeden dług

Podobno zadłużamy się w rekordowym tempie i jako naród mamy już ponad 12 mld długów, z czego przeszło 7 mld to kredyty konsumpcyjne. Nie ma w tym nic złego, gdyż kredyt wzięty w rozsądnym momencie i na dobrych warunkach pozwala nam na spełnianie marzeń, nie tylko o własnym mieszkaniu, lecz również o studiach podyplomowych, bezpiecznym samochodzie czy  wakacjach bez kompromisów. Porównując oferty kredytów, możemy znaleźć pożyczki oprocentowane niżej niż karta kredytowa, a to już wyczyn.   Ale… niestety generalnie nie lubimy czytać, analizować i porównywać, efektem czego zdarza się nam brać drogie kredyty, z olbrzymią marżą i bardzo wysokim całkowitym kosztem. Takie kredyty trzeba spłacić w pierwszej kolejności, gdyż zupełnie niepotrzebnie oddajemy bankom nawet 100% tego, co pożyczyliśmy. Zatem już dzisiaj przejrzyj swoje umowy kredytowe, znajdź najdroższy kredyt, najczęściej będzie to kredyt konsumencki, i spłać go jak najszybciej. Zaoszczędzone w ten sposób odsetki stanowią twój realny zysk – tych pieniędzy nie oddasz bankowi, a ponadto otrzymasz zwrot części zapłaconej prowizji – żywa gotówka czeka. I dodatkowy bonus – gdy tylko pozbędziesz się kredytu, w twojej kieszeni będzie zostawało co miesiąc kilkadziesiąt-kilkaset złotych. Znowu masz kolejną nadwyżkę, którą możesz ulokować na lokacie lub zainwestować.

4. Sprzedaj zbędne rzeczy

Szafy i półki pękają w szwach? Co powoduje, że zawiasy ledwie się domykają, a jeszcze niczego nie możesz znaleźć? Wszystkie zbędne gadżety i przydasie, których nigdy nie użyjesz lub użyjesz w optymistycznym wariancie maksymalnie raz w roku. Wypasiony blender. Elegancki zestaw do wina i suszarka, która sama kręci loki. Zestaw do fondue. Nie wspominając już o starym wózku dziecięcym, za małym kombinezonie narciarskim, steperze/hantlach/zestawie płyt Chodakowskiej itd. Wiem, wiem… Na myśl o wystawieniu czegokolwiek na popularnych portalach ogłoszeniowych można dostać gęsiej skórki i nerwowej wysypki. Nie musi tak być, można skorzystać z grup lokalnych na popularnych portalach społecznościowych. Za mały kombinezon po dziecku łatwiej sprzedać na grupie dla mam z konkretnej miejscowości lub dzielnicy, a jeśli chcesz się pozbyć butów biegowych, które nigdy nie zostały wyjęte z pudełka, poszukaj pasjonatów maratonów. Zdobytą w ten sposób sumę możesz zaoszczędzić lub wydać na przyjemności (tylko nie na sokowirówkę albo domową bieżnię), może stanowić np. fundusz wakacyjny.

5. Udawaj Scarlett O’Harę

Pamiętasz motto bohaterki popularnej książki  i filmu? „Pomyślę o tym jutro” – mówiła zawsze, gdy nie miała ochoty na podejmowanie trudnej decyzji. Zrób to samo, gdy masz wydać zgromadzone z wysiłkiem oszczędności. Zwłaszcza jeśli z każdej strony woła do ciebie „okazja”, „promocja” i „taniej nie będzie”. O ile mi wiadomo we wszechświecie nie wystąpił jeszcze taki przypadek, że wszędzie zabrakło ślicznych torebek, cudownych sukienek, motocykli i zestawów kina domowego, zatem pozostawienie decyzji do jutra raczej nie wywoła ogólnoświatowego kataklizmu. A może jednak następna mała czarna nie jest koniecznie potrzebna? Albo warto poczekać na większą przecenę?…

Oczywiście powyższe sposoby nie są uniwersalne, idealne i najlepsze. Ba, z pewnością nie absolutnie odkrywcze i oryginalne. Ale za to na pewno są warte spróbowania. Poza ewentualnym brakiem srebrnej torebki i najnowszego wydania gry niczego nie tracisz, a możesz wiele zyskać.

 

Czytany 108 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.