Chcesz dostawać najnowsze informacje z IPIP?

 

Zalewają nas nowe akty prawne słabej jakości

Źródło 
Zalewają nas nowe akty prawne słabej jakości

Ponad 3 i pół godziny każdego roboczego dnia w ciągu roku trzeba by było poświęcić na to, aby przeczytać wszystkie powstałe w ubiegłym roku akty prawne. Wprawdzie w 2017 r. w Polsce wyprodukowano ich o 15 proc. mniej niż w roku ubiegłym, jadnak mimo to nadal jesteśmy pod tym względem liderami Unii Europejskiej.

Okazuje się, że w 2017 r. uchwalono w naszym kraju 27 118 stron maszynopisu nowych aktów prawnych najwyższej rangi. Jest to o 15 proc. mniej niż w roku poprzednim. Niestety, jak stwierdzają eksperci, nie oznacza to, że system prawnym w Polsce stabilizuje się. Przyjęte 27 tys. stron nowych przepisów to nadal jeden z najwyższych wyników od 1918 r.

Polska niechlubnym liderem

Polska niezmiennie ma najbardziej zmienne prawo ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Jak wynika z obliczeń Grant Thornton, w latach 2012-2014 produkowała średnio w roku prawie 56-krotnie więcej przepisów niż Szwecja, 11-krotnie więcej niż Litwa i 2-krotnie więcej niż Węgry. Polskie prawo produkowane jest nie tylko w wyjątkowo dużej ilości, ale też bardzo szybko, co w ocenie ekspertów, odbija się na jego jakości. W 2016 r. średni okres prac nad ustawą – licząc od wpłynięcia projektu do Sejmu do dnia podpisu Prezydenta RP – skurczył się do rekordowych 77 dni. Dla porównania, jeszcze rok wcześniej było to 122 dni, a w 2000 r. – 201 dni.

Pośpiech w tworzeniu prawa

Dodatkowo coraz częściej w pracach legislacyjnych pomijany jest etap prac komisji sejmowych. Obecnie bez tych prac powstaje już prawie połowa uchwalanych w Polsce ustaw. Marginalizacji ulega także pozycja Senatu, jako ciała weryfikującego prace Sejmu. Pod rosnącą polityczną presją, by przyspieszać proces legislacyjny, Senat coraz częściej nie zgłasza żadnych poprawek do projektów ustaw. Wubiegłym roku aż 74 proc. ustaw weszło w życie bez jakichkolwiek poprawek izby wyższej parlamentu. W 2010 r. było to 42 proc., a w 2005 r. zaledwie 30 proc. Zdaniem ekspertów wynika to z coraz większego pośpiechu w procesie legislacyjnym, co zwiększa ryzyko błędów w przyjmowanych regulacjach i zwiększa prawdopodobieństwo, że przyjęte ustawy będą musiały być poprawiane kolejnymi aktami prawnymi.

Coraz większa biurokracja

Zalew biurokratycznych regulacji jest dziś w Polsce największy w historii. W PRL-u w życie wchodziło średnio po 668 stron nowych aktów prawnych rocznie. To zaledwie 3 proc. tego, ile przyjmowanych jest obecnie. Nawet w 20-leciu międzywojennym, kiedy Polska po 123 latach odzyskała niepodległość, tworzyła nowy system prawny, gospodarczy i instytucjonalny oraz jednoczyła tereny trzech zaborów – polskie państwo przyjmowało mniej nowego prawa niż obecnie. Średnio w całym 20-leciu międzywojennym powstawało 1681 stron aktów prawnych rocznie, czyli jedynie 7 proc. tego, ile powstaje ich teraz.

 

Źródło: Barometr stabilności otoczenia prawnego w polskiej gospodarce, Grant Thornton 
Czytany 203 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.