Chcesz dostawać najnowsze informacje z IPIP?

 

piątek, 12 lipiec 2019 13:33

Nowa ustawa antylichwiarska – co zmieni w branży pożyczkowej

Źródło 
Nowa ustawa antylichwiarska – co zmieni w branży pożyczkowej

Wraz ze wzrostem liczby klientów instytucji pozabankowych pojawiła się konieczność uregulowania rynku w zakresie obowiązków firm pożyczkowych, jak również maksymalnych dozwolonych kosztów odsetkowych, pozaodsetkowych itd. Co zmieni ogłoszona i przyjęta niedawno przez Radę Ministrów nowa ustawa zapobiegająca lichwie?

Wedle zapowiedzi rządu nowe prawo pożyczkowe ma zwiększać bezpieczeństwo obywateli, zapobiegać nadużywaniu pozycji firm pożyczkowych wobec słabszych konsumentów, a także ma być „nie do obejścia”.

Historia zmian w ustawie antylichwiarskiej

W każdej branży znajdzie się jakaś czarna owca, dlatego też celem ograniczenia nieuczciwych i nieetycznych praktyk niektórych pożyczkodawców zaczęto wprowadzać zmiany do istniejących aktów prawnych, które miały chronić interesy konsumentów. W 2016 roku weszła pierwsza część zmian, a kolejna w 2017. Było to po prostu uszczegółowienie ustawy o kredycie konsumenckim, który zaczął obowiązywać nie tylko banki, lecz także wszystkie firmy udzielające pożyczek. Zmiany te spowodowały m.in. doprecyzowanie niektórych definicji w ustawie, jak również wprowadzenie limitu, tzw. kosztów odsetkowych i pozaodsetkowych pożyczki. Wśród uregulowanych stawek znalazło się m.in. oprocentowanie, prowizja, koszty dodatkowego ubezpieczenie, jak również wysokość opłat administracyjnych, przygotowawczych, za rozpatrzenie wniosku i innych. Ustawodawca ucywilizował także wysokość kosztów związanych z zaległościami w spłacie należności, w tym m.in. maksymalnej wysokości karnych odsetek, monitów telefonicznych, sms-owych, listownych itd.

Wedle zapowiedzi rządu nowe prawo pożyczkowe ma zwiększać bezpieczeństwo obywateli, zapobiegać nadużywaniu pozycji firm pożyczkowych wobec słabszych konsumentów, a także ma być „nie do obejścia”

Najważniejsze przepisy dotychczasowej ustawy antylichwiarskiej

Wśród najważniejszych zapisów ustawy znalazło się wprowadzenie limitu kosztów pozaodsetkowych pożyczki. Wliczają się w nie m.in. ubezpieczenie, prowizja i opłata przygotowawcza. Limity kosztów wynoszą 25 proc całkowitej kwoty kredytu i 30 proc. całkowitej kwoty kredytu w ujęciu rocznym, czyli razem 55 proc. rocznie. Kredyty udzielane na więcej niż rok obowiązuje limit 100 proc. wartości kredytu. Oprócz ograniczenia maksymalnego oprocentowania i wysokości kosztów pozaodsetkowych, obecna ustawa ogranicza możliwość tzw. rolowania, czyli przekładania terminu spłaty kredytu za dodatkową opłatą. Owszem, można rolować pożyczkę, ale ww. limit kosztów uniemożliwia nałożenie nowych opłat w ciągu 120 dni. Niestety firmy dosyć często obchodzą to ograniczenie, kierując klientów do spółek-córek, czyli proponując tzw. refinansowanie.

Nowe wymogi dla firm pożyczkowych

Pierwszą zasadą będzie wprowadzenie bezwzględnego zakazu rolowania pożyczek, czyli przesuwania terminu ich spłaty za dodatkową opłatą. Zmieni się także maksymalna wysokość kosztów pożyczki do 20 proc. wartości pożyczki w skali roku.

Drugazasada ma regulować badanie zdolności kredytowej klientów, aby zapobiec tzw. przekredytowaniu. Firmy pożyczkowe będą musiały sprawdzić klienta w zewnętrznych bazach informacji kredytowej, będzie to obowiązkowe przy pożyczkach przekraczających 15 tys. zł. Dodatkowo firma będzie musiała sprawdzić oświadczenie klienta odnośnie źródła i wysokości dochodów, np. poprzez zaświadczenie o dochodach od pracodawcy czy wyciągu bankowego.

Trzeci z zapisów będzie dotyczyłzabezpieczenia kredytów. Wyższe koszty pożyczek konsumpcyjnych wynikają m.in. z faktu, że są to pożyczki niezabezpieczone, a małe firmy pożyczkowe nie mogą pobierać depozytów, zatem finansują pożyczki ze środków własnych. Dlatego też firmy pożyczkowe zabezpieczają się stosując m.in. weksle czy zastawy. Jednakże zgodnie z nowymi regulacjami, wartość zabezpieczenia nie może przekroczyć dwukrotności całkowitego kosztu pożyczki. Ma to na celu wyeliminowanie zjawisk patologicznych, takich jak przejmowanie mieszkania wartego 150 000 za niespłaconą pożyczkę w wysokości 15 000.

Dalsze przepisy mają dotyczyć opłat za doradztwo – jeśli taka opłata występuje, klient musi zostać o niej wyraźnie poinformowany.

Ostatnią pozycją na liście zmian jest zwiększenie wymogów kapitałowych. Minimalny kapitał zakładowy instytucji pożyczkowej musi wynosić minimum 200.000 zł. Przy czym ważnym zastrzeżeniem jest to, że pieniądze te muszą być kapitałem własnym, a nie kredytem czy obligacjami. Firmy pożyczkowe zostają też objęte nadzorem KNF, co ma zapobiec sytuacjom podobnym jak z Amber Gold.

Zalety i wady nowej ustawy antylichwiarskiej

Wszelkie rozwiązania, które mają na celu ochronę konsumentów, zwykle skazanych na nierówną walkę z dużymi korporacjami i ich prawnikami, zasługują na pochwałę. Szczególnie dobrymi rozwiązaniami są objęcie branży nadzorem KNF i zakaz zabezpieczania stosunkowo niskich pożyczek mieniem o znacznie wyższej wartości. Niestety, zdarzało się, że nieetyczni doradcy kredytowi wykorzystywali przymusową sytuację lub brak wiedzy, zwłaszcza u osób starszych, i przejmowali cenne nieruchomości za ułamek wartości. Jednakże, biorąc pod uwagę bezradność organów państwa, z Komisją Nadzoru Finansowego na czele, która przez wiele lat nie byłą w stanie skutecznie zadziałać przeciwko jawnej piramidzie finansowej w postaci Amber Gold, nie zweryfikowała sprawozdań finansowych Getbacku czy pozwoliła m.in. na działalność na rynku firm -oszustów, którzy oferowali m.in. nową kryptowalutę Das Coina, co w efekcie okazało się również piramidą finansową, naprawdę trudno powiedzieć na ile te działania spowodują zmniejszenie działalności szarej strefy i prawdziwej lichwy, a na ile jedynie utrudnią funkcjonowanie legalnie działającym firmom, wpychając część klientów do szarej strefy. Pojawiły się już także głosy, że firmy pożyczkowe nawiążą ściślejszą współpracę z firmami windykacyjnymi. Niespłacone zobowiązania będą znacznie szybciej przekazywane do windykacji, a kosztami windykacji firmy podzielą się między sobą. Nie jest to wcale nieprawdopodobny scenariusz, gdyż już teraz na rynku jest kilka spółek, które posiadają w jednym portfolio firmę pożyczkową i windykacyjną. 

Niestety w obliczu tego jak niestabilne jest prawo w Polsce, trudno przewidzieć dalekosiężne skutki ustawy. Stosunkowo dobrze powinny poradzić sobie na rynku brokerzy finansowi, tacy jak nowy skandynawski fintech lendo polska, czy uznane już na rynku marki takie jak Finai. Zawsze będzie na rynku miejsce dla chwilówek i kredytów sms, a pozostałe firmy najprawdopodobniej będą łączyć się w większe spółki, powiązane kapitałowo, ale utrzymujące własne marki handlowe, po to by sprostać wymogom kapitałowym i łatwiej pozyskiwać środki na finansowanie akcji kredytowej. Efektem tego może być mniejsza konkurencja, a w końcu – wyższe ceny usług, tak jak to już widać na rynku bankowym, gdzie jeszcze przed 4-5 laty mieliśmy co najmniej 10 sporych banków, podczas gdy obecnie coraz wyraźniej widać przewagę dużych graczy.

 

 

Czytany 674 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.