Chcesz dostawać najnowsze informacje z IPIP?

 

Wczorajsza reakcja rynku na słabsze dane nt. produkcji przemysłowej, czy też rozczarowujący indeks nastrojów wśród pośredników nieruchomości NAHB, to sygnały, że FED nie będzie się spieszył z odchodzeniem od akomodacyjnej polityki pieniężnej. Przeciwko dolarowi przemawiają też spadające ponownie rentowności amerykańskich obligacji rządowych. Papiery 10-letnie są blisko kluczowego wsparcia na 2,46 proc. z drugiej połowy ub.r., którego naruszenie będzie mocnym sygnałem technicznym. Dzisiaj o godz. 14:30 poznamy dane nt. wydanych pozwoleń i rozpoczętych budów w kwietniu – spodziewane jest odbicie względem marca. Ewentualne rozczarowanie pokaże, że rynek nieruchomości jednak jest pewnym problemem i słuszne były w tym względzie ostatnie uwagi szefowej FED. O godz. 15:55 mamy jeszcze wstępne dane nt. nastrojów konsumenckich, a o godz. 17:50 wystąpienie Jamesa Bullarda z FED. Rynek będzie się jednak pomału ustawiał pod publikowane w przyszłą środę zapiski z ostatniego posiedzenia FED, które być może dadzą więcej podpowiedzi m.in. na zagadki związane z ostatnim zachowaniem się amerykańskiego rynku długu.

Opublikowano w Finanse
wtorek, 13 maj 2014 13:59

Czas na techniczną korektę

Dolar miał świetną końcówkę tygodnia, co widać po zamknięciu się koszykowego BOSSA USD w rejonie 67,82 pkt. Jednak wiarygodnym sygnałem w średnim terminie, będzie dopiero złamanie silnego oporu na 68 pkt. Zanim do tego dojdzie, rynek może wejść w korektę ostatniego odbicia. Zwłaszcza, że weekend z reguły sprzyja ponownemu przemyśleniu pewnych faktów. Ruch z końcówki tygodnia był wywołany głównie słowami szefa ECB, który dał do zrozumienia, że w czerwcu może dojść do jakiegoś poluzowania w polityce pieniężnej. Tym samym obserwowaliśmy spory ruch na EUR/USD, chociaż dolar pośrednio zyskał też wobec funta, czy chociażby japońskiego jena. Warto jednak pamiętać o tym, że wcześniej amerykańska waluta nie reagowała na lepsze publikacje makro z USA, a w środę szefowa FED nie dała sygnału do przyspieszenia ostatnich działań, które stopniowo zmierzają do porzucenia luźnej polityki.

Opublikowano w Finanse

Wtorek przyniósł wyraźne osłabienie się dolara, który stracił nawet w relacji do jena (USD/JPY złamał tym samym ważną, średnioterminową linię trendu wzrostowego przy 101,90). Przecenę amerykańskiej waluty powszechnie tłumaczy się niskimi poziomami rentowności amerykańskich obligacji. Tylko, że te od wczoraj idą już delikatne do góry po wyraźnym spadku z piątku – dla papierów 10-letnich są to okolice 2,61 proc., a 5-letnich 1,69 proc. Opublikowane dzisiaj dane nt. bilansu handlowego USA za marzec nie wpłynęły zbytnio na obraz rynku. Deficyt wyniósł 40,4 mld USD i tym samym był niższy względem lutego (-42,3 mld USD). Ważniejsze mogą być jutrzejsze zeznania szefowej FED w Kongresie.

Opublikowano w Finanse
poniedziałek, 05 maj 2014 07:47

Lepsze dane … i co dalej?

Publikacja danych Departamentu Pracy USA o godz. 14:30 stała się motorem do umocnienia dolara, które później zostało gwałtownie wymazane. Ale od początku. Spadek stopy bezrobocia do 6,3 proc. w kwietniu przy wzroście liczby nowych etatów poza rolnictwem o 288 tys. to dość optymistyczne informacje, które wymuszają bardziej wnikliwą analizę. Czy to, aby jednoznaczny sygnał do tego, aby FED szybciej podniósł stopy procentowe, albo przyspieszył tempo cięcia programu QE3? W odpowiedzi na te pytania może pomóc wystąpienie szefowej FED w Kongresie, które jest zaplanowane na najbliższą środę. O tym, że może ono w szerszej perspektywie okazać się prodolarowe, piszę w tygodniowym raporcie.

Opublikowano w Finanse

Po publikacji danych o inflacji konsumenckiej z głównych landów, przyszedł moment na publikację zbiorczych danych dla całych Niemiec, które poznaliśmy o godz. 14:00. Okazało się, że według wstępnych danych wskaźnik HICP wzrósł w kwietniu o 1,1 proc. r/r – to lepiej, niż marcowe 0,9 proc. r/r, ale wyraźnie poniżej szacowanych 1,3 proc. r/r. Bardziej niepokoi jednak spadek o 0,3 proc. m/m w ujęciu miesięcznym, co potwierdzałoby utrwalanie się negatywnej tendencji w kolejnych miesiącach i tym samym zwiększało prawdopodobieństwo podjęcia zapowiadanych przez ECB niestandardowych działań już na czerwcowym posiedzeniu (chociaż rynek może zacząć grać też na maj). Tym samym okazuje się, że to, że Mario Draghi miał wczoraj powiedzieć niemieckim politykom, że z QE nie będzie pośpiechu, wcale nie musi okazać się prawdą. Liczy się przecież elastyczność w odpowiedzi na zmieniającą się rzeczywistość w danych makro…

Opublikowano w Gospodarka
środa, 30 kwiecień 2014 11:18

Klucz tkwi w danych

Już o godz. 11:00 poznamy szacunkowe dane nt. inflacji konsumenckiej HICP w strefie euro za kwiecień. Wczorajsze dane z Niemiec nieco rozczarowały, co stało się pretekstem do rozpoczęcia przeceny euro. Jeżeli dzisiaj okaże się, że inflacja HICP wzrosła w kwietniu mniej, niż o 0,8 proc. r/r, to ruch ten będzie kontynuowany. Niezależnie od poniedziałkowych słów Mario Draghiego, które wygłosił przy spotkaniu z niemieckimi politykami, rynek zacznie wyceniać możliwość wprowadzenia niestandardowych działań przez ECB już na czerwcowym posiedzeniu. Gra na 8 maja byłaby możliwa tylko w sytuacji, kiedy HICP wyniosłaby dzisiaj zaledwie 0,6 proc. r/r. Tym samym równie ważne, jak europejskie dane będą dzisiaj po południu odczyty z USA.

Opublikowano w Finanse
poniedziałek, 28 kwiecień 2014 09:06

Rosjanie sprzedają dolary?

Jak donosi amerykańska prasa, władze USA mają zdecydować o rozszerzeniu osób z otoczenia rosyjskiego prezydenta, którzy mają zostać dotknięci sankcjami. To jednak też sygnał, że na znacznie bardziej dotkliwe, gospodarcze sankcje nie ma co liczyć. Administracja Baracka Obamy będzie kontynuować „miękką dyplomację”, chyba, że Rosjanie zdecydują się na otwartą interwencję zbrojną na Ukrainie. Pytanie jednak, że Putinowi na tym zależy, skoro już teraz osiąga swoje cele destabilizując sytuację na Ukrainie przed wyborami i pokazując, że jest głównym rozgrywającym w tej grze. Dzisiaj rano na rynku pojawiły się spekulacje, że Rosjanie będą dążyć do zmiany struktury rezerw walutowych redukując nadmierną ekspozycję w dolarach na rzecz europejskich walut. Teoretycznie to nic nowego, moskiewska „propaganda” już od jakiegoś czasu wspominała o takiej możliwości, jako jednym z elementów odpowiedzi na sankcje. Niezależnie od tego, ile jest w tym rzeczywiście prawdy, dla rynku EUR/USD i GBP/USD jest to dobry pretekst do podbicia w górę.

Opublikowano w Finanse
poniedziałek, 28 kwiecień 2014 07:54

Brakuje sygnałów?

Reakcja na dzisiejsze dane z USA była minimalna, chociaż dane były mieszane. Szacunkowy PMI dla usług spadł w kwietniu do 54,2 pkt. z 55,3 pkt., co dało spadek zbiorczego PMI Composite do 54,9 pkt. z 55,70 pkt. (przemysłowy PMI też był słabszy). Z kolei lepszy od prognoz był odczyt kwietniowego indeksu nastrojów konsumenckich, który sporządza Uniwersytet w Michigan (wzrost do 84,1 pkt. z 82,6 pkt.

Notowania EUR/USD nadal pozostają wokół 1,3840, chociaż nie udało się wyjść ponad strefę 1,3840-55. Gdyby do tego doszło, to rynek mógłby rozegrać zwyżkę euro pod kątem publikacji szacunkowej inflacji HICP w środę. W efekcie moglibyśmy przetestować ważne rejony 1,3915-30. Silne wsparcia to nadal okolice 1,3760-70 i wyżej rejon 1,3810, oraz 1,3785.

Wykres dzienny EUR/USD

 

Stopniowo w dół osuwa się USD/JPY, który naruszał już dzisiaj okolice bariery na 102,00. Wpływ na umocnienie się jena ma nadal napięta sytuacja na Ukrainie, a zbliżający się weekend potęguje tylko nerwowość inwestorów. Na razie oparliśmy się o wsparcie w okolicach 101,95, które jest wyznaczone na bazie dawnych szczytów ze stycznia. Jego znaczenie nie jest jednak duże. Co innego, to kluczowa 10-miesięczna linia trendu wzrostowego przy 101,60. Negatywny trend na USD/JPY zacząłby się odwracać, gdybyśmy powrócili ponad poziom 102,50, a potem złamali rejon 102,65-70.

Wykres dzienny USD/JPY

Opublikowano w Finanse

To już drugi ruch ze strony banku centralnego Nowej Zelandii na przestrzeni ostatnich tygodni, który podniósł stopy procentowe ponownie o 25 p.b. W efekcie główna stopa procentowa wzrosła w tym roku z 2,50 proc. do 3,00 proc. Reakcja rynku była jednak ograniczona. Dolar nowozelandzki zyskał, ale nieznacznie, aby później stracić. Dlaczego? Ta podwyżka była oczekiwana przez rynek więc nie była zaskoczeniem. Analitycy są jednak podzieleni, co do terminu kolejnego ruchu. Część wskazuje na czerwiec, inni twierdzą, że RBNZ może zdecydować się na kilka miesięcy pauzy biorąc pod uwagę ostatnie spadki cen surowców, a także przetworów mlecznych. Czy to, zatem dobry sygnał, aby rozważyć grę przeciwko dolarowi nowozelandzkiemu?

Opublikowano w Finanse
poniedziałek, 21 kwiecień 2014 21:05

Kolejne lepsze dane z USA

Na uwagę zasługuje odczyt tzw. cotygodniowego bezrobocia na poziomie 304 tys. wniosków (po dość dobrych danych z poprzedniego okresu teraz oczekiwano odbicia do 315 tys.), oraz indeksu aktywności regionu Filadelfii, czyli Philly FED. Wskaźnik nieoczekiwanie wzrósł w kwietniu do 16,6 pkt. wobec 9 pkt. w marcu. To zasługa m.in. zwyżki subindeksu zatrudnienia do 6,9 pkt. z 1,7 pkt. i nowych zamówień (do 14,8 pkt. z 5,7 pkt.). Odnotowano jednak nieznaczny spadek subindeksu cen płaconych (do 11,3 pkt. z 13,9 pkt.), co może wskazywać na ograniczoną presję inflacyjną.

Opublikowano w Finanse